Posiadanie szczeniaka to dużo śmiechu,
dużo odpowiedzialności,
nerwów oraz prania i sprzątania.
Stosy ścier do prania, bo pies nasikał
(nauka sikania na dworze i wytrzymywania do wyjścia wychodzi nam opornie),
masa podartych, poobgryzanych różnistych przedmiotów, od mebli zacząwszy na butach skończywszy... achhh.
A dodatkowo moje ukochane terriery
potrafią być bardzo zawzięte i niejednokrotnie złośliwe. Dziś obudziłam się i zastałam obok łóżka osikane kapcie... tak osikane, że nie zostało mi nic innego jak je wyprać, uprzednio słownie perswadując Dianie, że tak się nie robi... teraz moje kochane zwierzątko siedzi na swoim miejscu, skąd za karę ma nie wychodzić. No cóż jakaś kara być musi, jakoś musi się nauczyć, a metoda nagród i kar jest jedną z lepszych.
Ale, ale... jak mówiłam posiadanie psa to nie tylko nerwy, i sprzątanie po nim... to także cała masa śmiechu. Przykłady:
1) kiedy to
nieumiejętnie jeszcze próbuje wskoczyć na łóżko i mniej więcej w połowie jego wysokości odbija się i upada na podłogę,
2)kiedy to
próbując zobaczyć co pani robi wchodzi pod prysznic i szaleńczo próbuje uchwycić mordką lecącą wodę.
Pierwsza kąpiel była okropna dla niej, gdyż nie znając odgłosu prysznica bardzo się tego hałasu przestraszyła,
ale kolejne próby pod prysznicem to coraz więcej zabawy.
Tak więc pewnego razu postanowiłam włączyć jej prysznic i nagrać razem ze szwagierką jej wyczyny pod prysznicem:
3) a już moja Diana,
jak to na Amstafkę przystało,
uwielbia przeciąganie się "moje twoje" przy pomocy sznurka tudzież zwykłej starej koszulki.
Jedną właśnie koszulkę poświęciłam do tego typu zabaw z nią,
więc bez przeszkód mogłybyśmy ustalić nową modę na porwane ubrania XD
4) ale najbardziej uwielbiam,
Jedną właśnie koszulkę poświęciłam do tego typu zabaw z nią,
więc bez przeszkód mogłybyśmy ustalić nową modę na porwane ubrania XD
4) ale najbardziej uwielbiam,
gdy moja sunia się obudzi i bardzo chce zwrócić na siebie uwagę.
Wydaje wówczas dźwięki, które brzmią mniej więcej jak "woooow" ("łooooł") takie mniej bądź bardziej piskliwe.
Używa ich na potęgę, a brzmią bardzo fajnie. :)może kiedyś uda mi się to nagrać to zamieszczę filmik z takim jej łałem :D
Moja sunia jest kochana, ale i potrafi mnie bardzo wkurzyć, wiadomo szczeniak dopiero się uczy co może a czego nie.Wydaje wówczas dźwięki, które brzmią mniej więcej jak "woooow" ("łooooł") takie mniej bądź bardziej piskliwe.
Używa ich na potęgę, a brzmią bardzo fajnie. :)może kiedyś uda mi się to nagrać to zamieszczę filmik z takim jej łałem :D
Zapraszam do odwiedzenia Bloga Kosmetycznego mojej Przyjaciółki Justyny: http://www.kupujzjusia.blogspot.ie/ Gorąco polecam szczególnie zakupoholiczkom :D
Czekam również na wasze wieści o zwierzakach nie koniecznie tylko psach, gdyz uwielbiam wszystkie zwierzaki (no może poza pająkami i wężami, do tych nie jestem jakoś przekonana).
Pozdrawiam gorąco
Ania
Ania
Woooow :D :*
OdpowiedzUsuńExtra! Ja mam króliczka, ale miałem też wiele innych zwierzątek. Możesz zobaczyć je u mnie na blogu:);)
OdpowiedzUsuńSą zdjęcia, przedstawiałem zwierzątka czytelnikom.
Pozdrawiamy serdecznie!;*:*
jak tylko znajdę czasu to zajrzę i obejrzę zwierzaki z chęcią :)
Usuńrównież pozdrawiam :)
ja niestety nie mam warunków na żadne zwierzątko :(((
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie na rozdanie ;))